Horror w literaturze

Większość z nas prawdopodobnie nie zdaje sobie sprawy, jak wiele zawdzięczamy romantykom. Jedną z kwestii, za które powinniśmy być im wdzięczni, jest powstanie horroru jako gatunku literackiego. Wiąże się z „wynalezionym” w XVIII wieku, a wypromowanym trochę później gotycyzmem. Do klasyków horroru w literaturze należą takie postacie jak: Howard Phillips Lovecraft, Mary Shelley („Frankenstein”), Bram Stoker („Drakula”), Ira Levin („Dziecko Rosemary”), czy Gaston Leroux („Upiór w Operze”). Współczesnym najbardziej znanym twórcą powieści grozy jest natomiast Stephen King.

Psycholog internetowy
https://bezproblemowo.com/
Psychoterapia i porady psychologiczne przez Skype.
Psychiatra internetowy bez wychodzenia z domu.

Wstyd się przyznać, że choć nie gardzę nigdy dobrą książką, niewiele przeczytałem w życiu horrorów. Najbardziej wyrazistym tytułem i klasykiem gatunku jest „Lśnienie” wspomnianego Stephena Kinga. Co ciekawe, wcale mnie ta książka nie porwała. Po jej przeczytaniu sięgnąłem jeszcze raz do filmu i stwierdziłem, że podoba mi się jeszcze mniej. Nie wiem, skąd u mnie takie odczucia (jaram się w końcu niejedną niskobudżetową produkcją klasy B) i zwalić mogę to chyba tylko na wrodzoną. Za kilka dni natomiast zabiorę się za klasykę książek o zombie – „World War Z” Maxa Brooksa. Niemniej jednak zdaję sobie sprawę, że mam duże braki jeśli chodzi o literacką odsłonę horroru. Dajcie koniecznie znać, jeśli macie na myśli jakieś tytuły godne uwagi.

Podobne wpisy